nowa-glowna

"Beast Of The East" już w ten weekend!


W tą sobotę odbędzie się polska edycja holenderskiej gali "Beast Of The East". Będą walczyć czołowi Polscy zawodnicy K-1, m.in. Łukasz Jarosz i Tomasz Sarara.
Kategoria: pozostałe

Przedstawimy opis imprezy:

"Gala jest wydarzeniem łączącym walki na zasadach MMA i K-1. Na gali z nielicznymi wyjątkami wystąpią największe polskie gwiazdy obu tych sportów. Także z Holandii przybędą zawodnicy o renomie europejskiej, a nawet światowej. Wspomagać ich będą również zawodnicy z USA, Japonii i Litwy.

W walce wieczoru mieliśmy zobaczyć Damiana Grabowskiego przeciwko Valentijna Overeema, jednak ostanio pojawiła się informacja o kontuzji Polaka, która wyklucza go z tego pojedynku.

Wywodzący się z Judo Robert Jocz bardzo chce walczyć w Japonii. Na gali BOTE w Gdyni będzie miał możliwość zmierzyć się z zawodnikiem właśnie z tego kraju. Nie jest to może wymarzony rywal, ale Kenji Nagai z Japonii walczy w organizacji Deep i jego porażka a zwycięstwo Jocza z pewnością zostanie odnotowana w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Karol Bedorf przetestuje agresywnego ponad miarę Litwina Deividasa Banaitisa, który przegrał już kiedyś na litewskim podwórku z Damianem Grabowskim. Dlaczego więc Karol Bedorf nie miałby tego dokonać u nas? Jest nie mniej utalentowany niż Opolanin.

Jędrzej Kubski to "uznana firma" nie tylko w Polsce, ale i w Europie Wschodniej. Żeby z nim wygrać trzeba wspiąć się na wyżyny. Oktay Karatas to twardy rywal, ale do rewelacyjnego poziomu z pewnością mu daleko. Dlatego Polak będzie faworytem tego pojedynku i nie powinien zawieść publiczności.

Jeden z najlepszych zawodników wagi średniej w Europie Michał Materla ze Szczecina zmierzy się z młodym Garethem Josephem trenującym w Throwdown Gym w San Diego, w Kalifornii wraz z naszym Tomkiem Drwalem. W grudniu Materla reprezentować będzie Europę na niemieckiej gali XFC "Europe vs. America". W Gdyni będziemy mieli okazję zobaczyć jego możliwości. Liczymy na efektowne akcje dynamicznego Polaka i poddanie z jakich słynie zwycięzca KSW.

Walka, która może być "czarnym koniem" tej gali, to pojedynek dwóch zawodników, którzy w MMA dokonali już wiele. Dave Dalgliesh jest zwycięzcą ostatniego turnieju KSW wagi lekkociężkiej. Niepokonany Michał "Sztanga" Fijałka jest zwycięzcą wrocławskiej formuły turnieju eliminacyjnego KSW. Na BOTE rozstrzygną między sobą wewnętrzny spór holendersko - polski.

Z pojedynków MMA, również walka niedocenianego Sebastiana Olchawy z mocno nagłaśnianym holenderskim internacjonałem Jasonem Jonesem może przynieść wielkie emocje i niespodziewane rozstrzygnięcia. Jason Jones, który walczył ostatnio na prestiżowej gali Glory 11 i pokonał zdecydowanie swojego rywala, uważany jest za faworyta, ale potrafił już w swojej karierze mocno rozczarować. Jeśli w Polsce przegra, to przynajmniej ten jeden raz nikt nie będzie narzekał na rozczarowanie. Przynajmniej nikt z polskich kibiców.

W walkach na zasadach K-1, najlepszy obecnie w Polsce, Tomek Sarara walczyć będzie z Dariuszem Lipskim z miejscowego trójmiejskiego klubu Duet Gdańsk. Sarara to zawodnik już o międzynarodowej renomie. Walczy dla teamu BOTE, więc samo to już jest dobrą rekomendacją. Lipskiego czeka najtrudniejsza walka w karierze.

Międzynarodową obsadę ma pojedynek w kategorii 67 kg, w którym utalentowany i głodny zwycięstw Piotr Kobylański zmierzy się z Holendrem Henrikiem van Opstalem. Kobylański to uczestnik gali K-1 Max Europe z 2008 roku w Warszawie. Van Opstal trenuje i walczy dla holenderskiego Teamu Kraus. Jest partnerem treningowym Alberta Krausa - pierwszego mistrza K-1 MAX. Trudno o lepszą rekomendację. Ostatnio obaj byli na najlepszej francuskiej imprezie TK2, gdzie Albert dopingował swojego kolegę z narożnika w walce wieczoru. Jeśli Kobylański zwycięży to Holandia i Europa będzie stała dla niego otworem."

 

Źródło: www.beastoftheeast.pl