nowa-glowna
Zawodowa gala w Warszawie
W bardzo miłej i kameralnej atmosferze rozpoczęło się spotaknie ze sztukami walk w warszawskim hotelu Radisson. W pierwszym starciu przeciw siebie stanęli zawodnicy z kategorii -81 kg: Marcin Bachórz (Puncher Wrocław) i Dariusz Rudnicki (Fighter Wrocław). Od początku widać było wzajemny szacunek przeciwników, a walka bardziej przypominała formułę Low-Kick, niż regulaminowe Muay-Thai. Zawodnicy praktycznie nie używali kolan, łokci ani klinczu (a przy klinczu i tak sędzia o dziwo przerywał walkę, jakby myląc formuły), ale walczyli twardo i dynamicznie. Więcej sił i inicjatywy pokazał Marcin Bachórz, jednogłośnie wygrywając na punkty.
W drugim pojedynku, w kategorii -71 kg, na ring wyszedł Krzysztof Jóźwik (Prakong Warszawa) oraz Zbigniew Wiencek (Shidokan Łódź). Tutaj techniki "tajskie" dominowały - co chwila zawodnicy próbowali rzutów i spinali się w półdystansowej walce kolanami. Niesiony gromkim dopingiem Wariat - taki pseudonim nosi Jóźwik - częściej atakował i był aktywniejszy, co zauważyli sędziowie, przyznając mu jednogłośnie wygraną.
Ostatnią walką kick-boxerską tego wieczoru był pojedynek kategorii -81 kg pomiędzy Rafałem Petertilem (Fighter Wrocław) i Grzegorzem Lenartem (Shidokan Jelenia Góra). Petertil, finalista polskiego turnieju K-1 (gdzie walczył w kategorii Open i doszedł do finału, efektownie wygrywając dwa pojedynki) - potwierdził swoją klasę i doskonałe przygotowanie. Kontrolował walkę praktycznie od początku, momentami przyspieszając i przyciskając rywala. Po jednym z takich ataków Lenart był liczony, po kolejnym - zakończonym okrężnym kopnięciem na korpus - zawodnik z Jeleniej Góry nie podniósł się już z ringu.
W pojedynkach MMA (4 walki tej dyscypliny przeplatały się z kick-boxingiem) również nie zabrakło emocji. Ogólnie gala zapoczątkowała cykl Super Ligi, której kolejne rundy planowane są już na początku 2007 roku. Bardzo cieszymy się z tej inicjatywy, dziękujemy za zaproszenie i pozdrawiamy wszystkich ludzi związanych z tym wydarzeniem! :D
