nowa-glowna
Chiny słaby start
Ciężar eliminacji jest duży, a minimalne porażki bolą najbardziej. O symboliczny włos przegrały swe pojedynki Jagoda Karge oraz Oliwia Łuczak... Ta pierwsza walczyła z reprezentantką Kazachstanu, Shakhnoza Issakhanova. Po regulaminowym czasie sędziowie wypunktowali 7-7. Trzeba było dodatkowego wskazania sędziów, które było szczęśliwe dla rywalki. Tym samym Karge nie ma już szans na powtórzenie brązowego medalu Mistrzostw Świata :(
Również bardzo zacięty pojedynek eliminacji toczyła Oliwia Łuczak. Jej rywalką była Claire Ghabrial z Australii. W bardzo nisko punktowanej walce lepsza wg sędziów okazała się zawodniczka z kraju kangurów: wygrała 5-4 i przeszła dalej. To duża strata dla naszej kadry, Oliwia Łuczak była bowiem jedną z większych nadziei medalowych.
W 70 kg do swego pierwszego pojedynku wyszła Ewa Piątkowska. Przeciwniczką była Elena Vystropova z Rosji. Niestety Polka nie mogła złapać swojego rytmu walki i przegrała 12-1, żegnając się z turniejem w fazie eliminacji.
Nasza najcięższa zawodniczka - Sylwia Kusiak (86 kg) - wylosowała w pierwszej rundzie Amerykankę, Tiffanie Nichole Hearn. I tutaj podopieczna trenera Leszka Piotrowskiego musiała uznać wyższość rywalki - 12-2 rozwiało marzenia i zamknęło kolejną medalową szansę.
Humor poprawiła nam Karolina Graczyk. W kategorii 57 kg dobrze wylosowała - w pierwszej rundzie skrzyżowała rękawice z Sapreen Ail z Egiptu. Polka od początku do końca dominowała w ringu, wygrywając na punkty 15-1. Teraz jednak arcy-ciężkie zadanie przed Polką: w kolejnej rundzie eliminacji spotka się z kapitanem drużyny Rosji, utytułowaną Sofią Ochigavą. Trzymamy kciuki!
Dzisiaj kolejne pojedynki naszych dziewczyn. Do boju!
