nowa-glowna

Królowe ringu


Mistrzostwa Europy Low-Lick, K-1 Rules i Light-Contact już za nami. Zapraszamy do obszernej relacji z tej imprezy, która powstała przy okazji spotkania Tomasza Skrzypka z Bartłomiejem Czekańskim.
Kategoria: pozostałe

Portugalia zdobyta! Wojna między linami, na matach ? oraz na trybunach i na bankiecie

Królowe ringu

Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!
Postaci twojej zazdroszczą anieli,
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!...
Przebóg! tak ciebie oślepiło złoto!
I honorów świecąca bańka, wewnątrz pusta!
Bodaj!... Niech, czego dotkniesz, przeleje się w złoto;
Gdzie tylko zwrócisz serce i usta,
Całuj, ściskaj zimne złoto!

Nie wiem, czy tego typu wyznanie powtórzylibyście za Gustawem z Mickiewiczowskich ?Dziadów?, gdybyście stanęli ?face to face?, czyli twarzą w twarz z polskimi kick-bokserkami, które niedawno właśnie zawojowały Portugalię na mistrzostwach Europy w najtwardszych odmianach tej dyscypliny, czyli w K1 Rules i low kicku, np. z Pauliną Bieć, Adą Bieńkowską czy Alą Piecyk. To groziłoby ostrym mantem. Ale ?klątwa? Gustawa stała się faktem. Czego się te wspaniałe dziewczyny dotknęły w Portugalii, zamieniały w złoto. To nasze ? Ring Dancing Queens?, a raczej ?Lady Killers?, więc uważaj z kim tańczysz!

Jak już wiemy, na ME w Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów.

K-1 Rules (trenerzy Tomasz Skrzypek, Tomasz Mamulski):

  • Adrianna Bieńkowska - 70 kg - złoty medal
  • Paulina Bieć (Fighter Wrocław) + 70 kg - złoty medal
  • Tomasz Sarara +91 kg - srebrny medal
  • Joanna Gutowska - 52 kg - brązowy medal
  • Mariusz Cieśliński (Fighter Wrocław) - 60 kg - brązowy medal

Low kick (trenerzy Tomasz Skrzypek, Tomasz Mamulski):

  • Alicja Piecyk (Fighter Wrocław) - 57 kg - złoty medal
  • Michał Głogowski -71 kg - złoty medal
  • Kamila Bałanda - 65 kg - srebrny medal
  • Leszek Kołtun (TKKF Razem Wołów) -75 kg - brązowy medal

Light contact (trener Tadeusz Duda):

  • Agnieszka Półtorak +70 kg - złoty medal
  • Robert Matyja -79 kg - złoty medal
  • Przemysław Ziemnicki -69 kg - srebrny medal
  • Michał Wszelak +94 kg - brązowy medal

Klasyfikacja medalowa:

  1. miejsce - Rosja
  2. miejsce - Polska
  3. miejsce - Włochy
  4. miejsce - Portugalia
  5. miejsce - Białoruś
  6. miejsce - Turcja
  7. miejsce - Węgry

Związek na medal

- To były jedne z najlepszych mistrzostw, na których byłem ? opowiada legendarny trener Fightera Wrocław i pierwszy szkoleniowiec reprezentacji Polski w K1 Rules i low kicku (dozwolone niskie kopnięcia) Tomasz Skrzypek. Sam kiedyś był bodaj pierwszym naszym wojownikiem w low kicku. Były zawodowy mistrz kraju, wysoko notowany na światowych listach prestiżowych organizacji, kiedy kick-boxing kojarzono z takimi sławami jak Marek Piotrowski, Przemek Saleta, Troy Dorser, Dennis Alexio itd. To był chyba najbardziej złoty okres tej dyscypliny, która pod względem popularności była na wysokim siódmym miejscu w USA! A walkami Piotrowskiego żyliśmy tak jak potem pięściarskimi pojedynkami Gołoty.

Ale wracajmy do ostatnich ME w Portugalii. Skrzypek: - Mieszkaliśmy w czterogwiazdkowym hotelu z bardzo dobrym wyżywieniem. Wszystkie wydatki pokrył Polski Związek Kick-Boxingu, który spisał się bardzo profesjonalnie, a my jako trenerzy i zawodnicy odwdzięczyliśmy mu się medalami. Państwo przychylniej spojrzało na kick-boxing, kiedy okazało się, że bardzo wielu znanych polskich bokserów zawodowych pierwsze kroki stawiało i uczyło się podstaw walki właśnie w naszym kicku. Jackiewicz, Cendrowski, Sosnowski, Saleta, Złotkowski, Bugaj, Kowalski. Ale nie tylko oni. W Portugalii wśród startujących kobiet była bardzo wyrównana i mocna konkurencja. W zasadzie przyjechały tam najlepsze wojowniczki naszego globu. Moje podopieczne spisały się fantastycznie. W K1 Rules i w low kicku wystartowało ich pięć i wszystkie zdobyły medale! Cztery zaś dotarły do finału, gdzie trzy z nich wygrały i zdobyły złoto. I spróbuj tu powiedzieć ?kobieto, puchu marny?! ? śmieje się Skrzypek.

?Rocky w spódnicy?

Paulina Bieć w najcięższej kategorii w finale zmierzyła się z niższą od siebie Turczynką Mervą Celikturk, za to ważącą 108 kg. Panie stanęły na środku ringu i dostawiły ?Rocky?ego?: cios za cios, ani kroku w tył!

-Trener Skrzypek kategorycznie zabronił mi się cofać, no to się nie cofałam ? wyjaśnia Paulina, która zafundowała sobie nowy image, czyli nową fryzurę, taką trochę ?punkową?, w każdym razie drapieżną ? na tych mistrzostwach miałam dwie ciężkie walki, każda jednak była inna. W półfinale musiałam uporać się z groźną Rosjanką Albiną Voskechiną. Wspomniane obie mocne rywalki wypunktowałam ? dodaje niepokonana w ringu w K1 Rules i low kicku panna Bieć z Fightera Wrocław. Przypominamy, że w ciągu ostatnich dwóch lat wygrała ona MŚ, ME i dwa razy PŚ. Rośnie jej legenda, to nasz, a raczej nasza ?Rocky w spódnicy?, a może i Tyson.

W jej ślady poszła w K1 Rules Adrianna Bieńkowska z Duetu Gdańsk, dotąd znana jako królowa i sława karate kyokushin. Przebranżowiła się ponoć wbrew pewnej niechęci jej ortodoksyjnego środowiska karateków. Dla Ady były to pierwsze zawody międzynarodowe w nowej dyscyplinie. Spisała się rewelacyjnie. W finale trafiła obrotowym kopnięciem Rosjankę Tanię Ovchinnikową w wątrobę i było po walce. Trener Skrzypek mówi, że to było jedna z efektowniejszych zwycięstw w całych mistrzostwach.

- Złoto Ali Piecyk w low kicku w wadze 56 kg nie jest dla mnie wielką niespodzianką. Na świecie bowiem sędziowie trochę inaczej punktują niż u nas w kraju. Dlatego docenili Alę za jej czyste ciosy z dystansu. Najpierw z Czeszką Aleną Holą, a potem ze Szwedką Elisą Albinsson w finale to były jej najlepsze walki w życiu. A Serbka, która dotąd miała na Alę patent i z nią wygrywała, tym razem wystąpiła kategorię wyżej, gdzie zresztą poległa ? relacjonuje Skrzypek.
Zaś sama piękna Ala dodaje, że była do tych mistrzostw bardzo dobrze nastrojona przez trenera: - Umiejętności, umiejętnościami, ale psychika też jest bardzo ważna. Czasem nawet decydująca. A nie było łatwo - zapewnia wrocławska mistrzyni Europy.

Skrzywdzili polskiego ?Pacmana?

Legendą i historią naszych sportów walki jest świebodziczanin Mariusz Cieśliński walczący dla Fightera Wrocław. Przez niektórych został nawet ochrzczony ?polskim Mannym Pacquiao?. Mariusz boksował w lidze, zdobywał tytuły w amatorskim i zawodowym kick-boksingu, teraz dzierży pas w Muay Thai. Był championem Europy i globu w savate. Za wschodnią granicą bił się też i wygrywał w formule, gdzie dozwolone były przewracanki. Startuje wszędzie gdzie się da, a jak mówi, turnieje amatorskie wcale mnie są łatwiejsze od pojedynczych zawodowych walk. Teraz w Portugalii zdobył jednak tylko brąz. Liczyliśmy na więcej.

- Według mnie, Cieśliński wygrał swój półfinał z Rosjaninem z Aleksiejem Tuhtarowem. Sędziowie punktowi pomylili się wskazując na rywala Mariusza. Ale Super Mario, to twardy zawodnik, już się szykuje do kolejnej profesjonalnej gali. On się utrzymuje na znakomitym międzynarodowym poziomie od 16 lat! - podziwia swego podopiecznego trener Skrzypek.

Wielką chwałą okrył się Michał Głogowski z TKKF Siedlce, który w portugalskim turnieju bił się krótko po ściągnięciu gipsu z ręki. Ręka bolała, trzeba było stosować blokadę, ale bohaterski Michał mimo to zdobył złoto w low kicku. Wygrał z rywalami i z samym sobą. Być może to jego największa victoria.

- Z powodu kontuzji ręki nie dopuściłem do półfinałowej walki Leszka Kołtuna z francuskim nokauciarzem Bakarim Tounkharą. Z kolei ambitny krakowianin Tomek Sarara, który pierwszy raz wystąpił w wadze ciężkiej (+91 kg), po wygraniu dwóch pojedynków 3:0 miał siną nogę i był bardzo wymęczony. On nie ma masy na tę wagę i dlatego w ringu było mu po prostu? ciężko. Bardzo rwał się do finałowego boju ze sławnym i silnym championem K1 białoruskim ?drwalem? Aliaksetem Kudzinem, ale nie pozwoliłem Tomkowi na ten występ, bo to byłoby bez sensu. Z kolei Michał Tomczykowski z mego Fightera i gdańszczanin Piotr Kobylański z Maximusa Gdynia przegrali ćwierćfinale K1 Rules po 1:2 ? opowiada Skrzypek.

Marsz do czołówki

Tak jak zaznaczył trener Skrzypek, portugalskie mistrzostwa, rozgrywane na dwóch ringach i dwóch matach jednocześnie, miały bardzo silną obsadę i stały na świetnym sportowym poziomie. Wystąpili zawodnicy, którzy ? jak to określa Skrzypek - mają fajną sportową przeszłość?, np. wspomniany Aliakset Kudzin, serbski gwiazdor Nenad Pagonis, który w finale K1 Rules do 86 kg wygrał z Białorusinem Dzianisem Hancharonakiem. Ten ostatni zaś wcześniej był najlepszym zawodnikiem w MŚ w boksie tajskim IFMA. W ogóle ekipy turecka, mocno dotowana przez państwo i sponsora, rosyjska czy białoruska były silne i profesjonalne (zresztą nie tylko one). Na szesnastoosobową reprezentację Turcji przypadało czterech trenerów.

- Ale i my z moim znakomitym kolegą Tomkiem Mamulskim radziliśmy sobie dobrze z naszą reprezentacja w K1 Rules i w low kicku ? zapewnia Tomasz Skrzypek.

Mamulski to szkoleniowiec samego Łukasza Jarosza, który jednak w Portugalii nie wojował, bo w tym czasie wygrywał w Holandii swoją kolejną zawodową walkę w K1.

- Nasz występ oceniam pozytywnie, mimo że nie mieliśmy korzystnego losowania i nie było z nami znakomitego siłacza Jarosza. Jest zauważalny progres i marsz do czołówki. W zasadzie już doszlusowaliśmy do najlepszych. Tworzyliśmy tę kadrę właściwie od czterech lat i chyba nikt się nie spodziewał, że tak szybko osiągniemy europejski poziom. Zamierzamy iść tą drogą nadal, a nie odcinać kupony na różnych pseudozawodowych galach. Bo i takie się zdarzają. Nasi zawodnicy ambitne chcą startować na najmocniej obsadzonych i najtrudniejszych imprezach typu MŚ i ME ? zapewnił Skrzypek. On też, niczym legendarny Midas, jako trener kick-boksingu, zamienia w złoto wszystko czego się dotknie. Wyjątkowy szkoleniowiec, wyjątkowy człowiek.

W tzw. lżejszym kontakcie na portugalskich matach Robert Matyja z Piaseczna zdobył pierwsze miejsce w kategorii 79 kg pokonując w finale wielokrotnego mistrza świata Węgra Zoltana Dancso. Złoto w +70 kg zdobyła młodziutka kryniczanka Agnieszka Półtorak, która jest też już mistrzynią świata. W sumie cztery medale. Gratulacje, ale ? jak pamiętamy - bywało już więcej.

Gala goni galę

14 lutego w pięknym i gościnnym podwrocławskim Miliczu szykuje się gala kick-boksingu, podczas której trener Skrzypek chce wystawić Paulinę Bieć do walki o zawodowe mistrzostwo świata. Natomiast 9 maja? na wrocławskim Rynku ma dojść do imprezy, podczas której o tytułu WAKO PRO powojowaliby Tomczykowski, Cieśliński i ewentualnie ?Waleczne Serce? Petertil. Zobaczymy, czy uda się zrealizować te plany. Oby!

Bitwa pod ringiem i na bankiecie

Mistrzostwa Europy w Portugalii obfitowały w ostre walki także? poza ringiem. Podczas finałów miejscowa półtoratysięczna, gorąca, południowa publiczność zagrzewała swoich pupili do boju takim specyficznym okrzykiem, powiedzmy: ?ała, ała, ała, ała!!!?. W pewnym momencie rosyjski kick-bokser znokautował swego portugalskiego rywala, podszedł do lin i ryknął: ?ała, ała, ała, ała!!!?.

Publika uznała, że zawodnik ten ją przedrzeźnia i z niej kpi. W obecności kamer telewizyjnych ruszyła na niego, gdy schodził z ringu. Zaatakował go również miejscowy kick-bokser wagi ciężkiej. Rosjanin w obronie rozdawał razy na prawo i lewo. Wnet w sukurs przyszli mu koledzy z rosyjskiej ?sbornej?, a także Białorusini i Azerowie. Rozpoczęła się wielka bitwa Portugalia-Reszta Świata. Trwalo to z pół godziny, aż rosyjskiego zawodnika udało się wyprowadzić z hali tylnymi drzwiami. Gospodarze w tej bójce byli w większości, ale Europa Wschodnia dała sobie radę.

Do dogrywki doszło na poturniejowym bankiecie. Ekipy dostały bony konsumpcyjne. Jedni zamawiali więcej inni mniej. Na koniec ochroniarze lokalu zasłonili wyjście i powiedzieli, że? nic nie ma za darmo. Za wszystko trzeba płacić. Zwłaszcza Rosjanie i Białorusini się wściekli. Zaczęła się bójka. Kursowały karetki, przyjechała policja i to z długą bronią, ale zawodnicy jakoś przebili się do wyjścia.

I niech ktoś powie, że kick-boxing to nie jest ekscytujący sport!

"Dzisiaj Panowie zobaczycie białe światełko w tunelu i że wzgórza mają oczy..." ? guru wrocławskich, a zasadzie wszystkich polskich kick-bokserów Tomek Skrzypek do swych podopiecznych przed ostrym treningiem.

Autor: Bartłomiej Czekański
Laureat nagrody Stanley ?2006 dla najlepszego polskiego dziennikarza piszącego w internecie o sportach walki.

 

Żródło: Bartłomiej Czekański