nowa-glowna

Nasi w Tajlandii


Każda osoba związana z boksem tajskim wie, że niezastąpionym doświadczeniem dla zawodnika są obozy i starty w ojczyźnie tego sportu - Tajlandii. Paweł Jędrzejczyk i Tomasz Makowski - szlifują obecnie swoje umiejętności Muay Thai właśnie tam.
Kategoria: Muay Thai
Napisał: admin

Paweł Jędrzejczyk (81 kg, Puncher Wrocław) - po kilku tygodniach przygotowań, wystąpił na ringu stadionu Phetchbuncha. W swojej walce miał bardzo trudnego rywala - Peley to jeden z najlepszych zawodników kategorii 75 kg w Tajlandii!

Walka trwała 5 rund i była bardzo wyrównana. Paweł - występujący na plakacie zapowiadającym walkę jako Rosjanin, żeby przyciągnąć rosyjskich turystów na zawody - od początku starał się narzucić swój styl walki. Stronił od klinczu, dominował w kombinacjach bokserskich. Płynnie łączył też techniki boksu i kickboxingu, przez co porywał widownię i wyrządzał sporą szkodę przeciwnikowi. Taj natomiast robił swoje - silne, pojedyncze kopnięcia, dążenie do zwarcia z kolanami i łokciami, bitymi z bardzo krótkiego dystansu. W trzeciej rundzie Polak był bliski znokautowania przeciwnika, jednak ten - wykorzystując swe doświadczenie zdobyte w ponad 200 stoczonych walkach - zdołał przetrwać kryzys.

Po pięciu rundach decyzja należała do sędziów. Choć publiczność mocno gwizdała, jednak gospodarze to gospodarze - wygrał Peley, choć nie miał wesołej miny. Wielu obserwatorów gratulowało naszemu zawodnikowi i pocieszało go, że w Europie walka byłaby wypunktowana inaczej. No nic - trzeba walczyć dalej, natomiast cenne doświadczenie Pawła bardzo go wzmacnia w kontekście kolejnych walk. Trzymamy kciuki.

Parę dni później na ringu zaprezentował się Tomasz Makowski (60 kg, Zielona Góra). Popularny "Maku" nie należy do zawodników, którzy dadzą przeciwnikowi powoli wejść w pojedynek. Od razu zaatakował pełną siłą, a rywal musiał wrzucić wsteczny bieg. Już po 50 sekundach sędzia zakończył walkę, gdyż rywal nie mógł podnieść się z desek ringu. Gratulujemy!

Polscy zawodnicy nadal trenują w Tajlandii, a jak coś się będzie działo - to na pewno KiBo o tym napisze. Pozdrowienia dla ekipy, do usłyszenia wkrótce!

Źródło: Informacje własne - KiBo.pl