nowa-glowna

Relacja z Warszawy


Night of the Dragons przyniosło nieoczekiwane i zaskakujące rezultaty. Jak to wyglądało okiem naszego czytelnika..?
Kategoria: polski k-b
Napisał: admin

Specjalnie dla Kibo.pl relacjonuje pan Cezary!

W hali Politechniki Warszawskiej odbyła się międzynarodowa gala kickboxingu zawodowego z cyklu "Night of the Dragons", organizowana przez Polish Kickboxing Promotions, pod egidą WAKO PRO. Rozegrano 8 pojedynków, w tym dwa mecze bokserskie kobiet.

W najważniejszych starciach o pas Międzynarodowego Zawodowego Mistrza Polski Polacy walczyli ze zmiennym szczęściem. Swoja walkę (7x2 minuty) jednogłośnie wygrał Dawid Biskupski. Nie miał jednak łatwego zadania...

Jego przeciwnik, urodzony na Słowacji Maros Pacan to 21-letni zawodowy kick-, taibokser i bokser. Odpowiadał ciosem za cios - ale to wyglądający jak gladiator podopieczny trenera Jacka Urbańczyka miał lepszy pomysł na tę walkę, cały czas kontrolując sytuację i co jakiś czas popisując się efektownymi "obrotówkami".

W drugiej walce mistrzowski pas stracił doświadczony Jerzy Wroński. Nikolay Pusnjakovs z Łotwy udowodnił, że tamtejsza szkoła kickboxingu należy do najlepszych na świecie. Wyprzedzał Polaka i cały czas kontrolował starcie wygrywając jednogłośnie na punkty. Wroński przez 7 rund nie potrafił znaleźć sposobu na twardego rywala, mimo ogromnego dopingu wypełnionej po brzegi sali.

W innych walkach na uwagę zasługiwała porażka Artura Zająca (ponad 80 walk na koncie) ze Słowakiem Lukasem Bodym. Body startuje w zawodowym boksie (11 walk) i kickboxingu (38) i to właśnie umiejętności typowo bokserskie przeważyły na jego korzyść mimo, że Zając włożył w tę walkę wiele serca.

Najkrócej trwało starcie dwóch najcięższych . Zmierzyli się ważący 120 kg Grzegorz Czaplicki (AZS Politechnika Warszawska ) i o 4 kilogramy lżejszy, ale za to wyższy Dariusz Olbrych (BKB Team Brzeziny). W 2 rundzie po serii low kicków Olbrych nie był w stanie kontynuować walki.

W "bratobójczej" walce dwóch kickboxerów Politechniki - Arkadiusz Czaplicki na punkty przegrał z Tadeuszem Daszczyńskim. Ozdobą gali "Smoków" były panie. Dwa bokserskie pojedynki obserwował z widowni mistrz olimpijski i prezes Polskiego Związku Bokserskiego Jerzy
Rybicki. W starciach śląsko-warszawskich dwa razy lepsze okazały się reprezentantki Politechniki. Ewa Brodnicka zrewanżowała się Ewie Gawendzie za kwietniowe MP w Grudziądzu i wygrała jednogłośnie na punkty. Urodziwa warszawianka rozegrała tę walkę bardzo dobrze
taktycznie i brązowa medalistka Mistrzostw Europy nie potrafiła nic wskórać.

Dobrze spisała się też Ewa Piątkowska. Starła się z doświadczona Sylwią Kimlą, która wróciła na ring po przerwie (wicemistrzyni Polski 2008). Piątkowska chciała wykorzystać swoja siłę i przez pierwsze trzy rundy wyłącznie czyhała na mocny cios. W 4-tej rundzie zaczęła naprawdę boksować i przewagi nie oddała do końca.

Podczas "Night of the Dragons" zaprezentowała się także Kinga Siwa. Torunianka pewnie wygrała z wicemistrzynią Słowacji Miską Kovacovą. Wygrana była oczywista, ale brązowa medalistka Mistrzostw Europy w boksie nie zaimponowała. Jej ataki (serie prostych) były bardzo
przewidywalne. Na Słowaczkę wystarczyło - ale w walkach z lepszymi rywalkami warto pokusić się na bardziej wyrafinowana taktykę.

Imprezie patronowała posłanka Iwona Guzowska - była Mistrzyni Świata w boksie i kickboxingu. Na sali był też Albert Dragon Sosnowski. Część środków została przekazana na cele charytatywne w ramiach akcji "Ćwiczę, walczę, pomagam".

Zestawienie wyników znajdziecie w sekcji KiBo-wyniki

 

Źródło: Cezary Slawss dla KiBo.pl